MMGRESS
Case study

Energia bierna, która rosła mimo kompensacji

To case study pokazuje diagnozę problemu rosnących kosztów energii biernej w zakładzie produkcyjnym oraz sposób uporządkowania układu zasilania i kompensacji bez dokładania przewymiarowanych urządzeń.

Problem obejmował jednoczesne występowanie energii biernej indukcyjnej w czasie produkcji oraz pojemnościowej w okresach postoju, co wskazywało na niedopasowanie systemu do rzeczywistych warunków pracy.

W dużym zakładzie produkcyjnym, mimo istniejącej kompensacji mocy biernej, zaczęły rosnąć opłaty zarówno za energię bierną indukcyjną w czasie produkcji, jak i pojemnościową w weekendy i okresach postoju.

Transformatory
2 × 850 kVA
Obciążenie
~500–700 kVA
Istniejąca kompensacja
4 × 350 kVAr
Zwrot
nieco ponad 6 mies.

Problem

Zakład pracował w układzie dwóch transformatorów po 850 kVA, z dwusekcyjną rozdzielnią niskiego napięcia połączoną sprzęgłem. Obciążenie maksymalne wynosiło około 700 kVA, a stałe około 500 kVA dla obu sekcji łącznie.

Każda sekcja miała własny analizator DIRIS Socomec oraz kompensator mocy biernej o mocy 350 kVAr, kondensatorowe, z filtrami odstrajającymi.

W trakcie normalnej produkcji pojawiała się ponadnormatywna energia bierna indukcyjna, a w weekendy i święta — energia bierna pojemnościowa.

Z eLicznika wynikało, że podczas pracy współczynnik tg φ dla energii biernej indukcyjnej przekraczał dopuszczalne wartości i dochodził do poziomu około 0,56–0,68. W czasie postoju zakładu pojawiała się z kolei energia bierna pojemnościowa, która również generowała opłaty.

Wykonana wcześniej analiza jakości energii wskazała konieczność dołożenia nowego kompensatora dla pojemności o mocy około 100 kVAr. Taki wniosek wzbudził jednak uzasadnione wątpliwości po stronie utrzymania ruchu.

Co się nie zgadzało

Na pierwszy rzut oka układ wyglądał poprawnie. Kompensacja była, pomiary były dostępne, analizatory działały, a sam system nie wyglądał na zaniedbany.

To był przypadek, w którym problem nie wynikał z całkowitego braku rozwiązania, tylko z niedopasowania istniejącego układu do rzeczywistych warunków pracy zakładu.

Diagnoza

Po analizie danych pomiarowych z eLicznika, oględzinach obiektu oraz sprawdzeniu możliwości technicznych okazało się, że problem nie polegał na tym, że kompensacji jest za mało.

Kluczowe były cztery elementy:

W praktyce oznaczało to, że w czasie produkcji układ nie kompensował wystarczająco precyzyjnie części indukcyjnej, a podczas postoju zakładu pozostawiał w systemie nadmiar pojemności, który zaczynał generować opłaty.

Proponowane rozwiązanie

Zamiast dokładania kolejnego dużego kompensatora pojemnościowego zaproponowałem rozwiązanie znacznie bardziej precyzyjne i proporcjonalne do rzeczywistego problemu:

Nie chodziło o dokładanie kolejnego dużego urządzenia, tylko o uporządkowanie całej logiki pracy układu.

Realizacja

Zakład zdecydował się wdrożyć dokładnie taki wariant. Po zmianie układu pracy oba pola zostały spięte, jeden transformator pozostał w pracy, a drugi został pozostawiony jako rezerwowy.

Dodatkowo wdrożono monitoring oparty o istniejące urządzenia:

Efekt techniczny

  • zniknęła energia bierna pojemnościowa w weekendy i okresach postoju,
  • zniknęła ponadnormatywna energia bierna indukcyjna podczas produkcji,
  • układ zaczął pracować stabilniej i bardziej przewidywalnie,
  • kompensacja została dopasowana do rzeczywistego obciążenia, a nie do zbyt ogólnych założeń.

Dodatkową korzyścią było ograniczenie strat transformacji wynikających z pracy drugiego transformatora bez realnej potrzeby.

Straty jałowe wyłączonego transformatora wynosiły około 2 kW. Same w sobie nie były największym składnikiem oszczędności, ale były realnym i stałym obciążeniem, którego dało się uniknąć.

Efekt biznesowy

Po wdrożeniu rozwiązania zniknęły opłaty za energię bierną pojemnościową i indukcyjną, a dodatkowo spadło zużycie energii czynnej wynikające z ograniczenia zbędnych strat.

Najważniejsze efekty:
  • wyeliminowanie opłat za energię bierną pojemnościową,
  • wyeliminowanie opłat za energię bierną indukcyjną ponad normę,
  • ograniczenie strat transformacji,
  • lepsza kontrola nad pracą układu dzięki monitoringowi,
  • czas zwrotu inwestycji: nieco ponad 6 miesięcy.

Wniosek

Ten przypadek pokazuje bardzo wyraźnie, że problem nie zawsze polega na braku urządzenia albo na potrzebie dołożenia większej mocy.

Czasem system jest po prostu źle dopasowany do rzeczywistego sposobu pracy obiektu — i wtedy dokładanie kolejnych elementów tylko powiększa koszt, zamiast rozwiązać przyczynę.

Tutaj skuteczne okazało się nie przewymiarowanie układu, lecz jego uporządkowanie: zmiana konfiguracji zasilania, korekta istniejącej kompensacji, dodanie niewielkiego SVG i wdrożenie właściwego sterowania.

Ten przypadek jest przykładem sytuacji, w której problem energetyczny nie wynikał z braku urządzeń, lecz z niedopasowania całego układu do rzeczywistego obciążenia.

Kontakt

Masz podobny problem?

Opisz go w 2–3 zdaniach. Powiem Ci wprost, gdzie leży problem i czy ma to sens ruszać.

Opisz sytuację i wyślij wiadomość.

Email: mmgress@proton.me

Telefon: +48 881 585 906